uff, udało mi się skończyć, uszyte z tych nieśmiertelnych wojskowych worków z allegry,
Fra myślał, że robię taką dużą kostkę :D

wybraliśmy się dzisiaj na poszukiwanie śladów wiosny, jedni szukali słabiej (zdj. powyżej), drudzy jeszcze słabiej (zdj. poniżej). z takimi pomocnikami to nic ciekawego oprócz suchych liści, połamanych patyków, psich kup na trawniku, gołębia, kapsla, zużytej chusteczki higieny bym nie znalazła :)
na szczęście moje czujne oprawione w czerwony okular oko wypatrzyło piękne krokusiki, bo byśmy z poszukiwań wrócili z niczym
zrobiłam dla Ziemniaczka wzorując się na tej http://bulibo.blogspot.com/2011/02/kostka.html
szukając zupełnie czegoś innego natknęłam się w sieci na ten tutorial http://mayamade.blogspot.com/2009/01/elf-slippers-tutorial.html