wtorek, 26 kwietnia 2011

kostka inna

uff, udało mi się skończyć, uszyte z tych nieśmiertelnych wojskowych worków z allegry,
Fra myślał, że robię taką dużą kostkę :D
a jak już doszyłam wiązadła i przymierzyłam na krzesło, to stwierdził że na pewno na sprzedaż a nie dla nas, bo takie fajne ;) a tu niespodzianka, bo to ubrania dla naszych krzesełek

środa, 20 kwietnia 2011

gofry

w sumie też handmejd czyli jak najbardziej na miejscu
rozmawiałam z dżo o gofrach i mnie naszło, wyciągnęłam swoją oldskulową Rowentę zakupioną na targu w Kutnie za 8 złociszy (polecam)
zamieszałam składniki korzystając z przepisu z Veganmicon

Gofry bananowo-orzechowe

1,75 szkl mleka sojowego (dałam owsiane z proszku)
0,25 szkl wody
2 ł octu jabłkowego
2 banany
3 ł oleju/oliwy
3 ł słodu
1 ł ekstraktu waniliowego (nie dałam)
2,25 szkl mąki (dałam połowę białej, połowę razowej)
1 ł proszku do pieczenia
1 ł sody
0,5 ł soli
0,25 ł gałki muszkatołowej
1 szkl orzechów włoskich pokruszonych (nie dałam bo F kują w zęby)

wymieszać, suche do mokrych - rozbełtać widelcem i piec
są przepyszne
u nas z winogronem i ananasem z puszki (rano byłam w lidlu hehehe) oraz kapka słodu, ale niektórzy jedli z czekoladą z Rossmana :)

wtorek, 19 kwietnia 2011

podbijam

często sobie obiecuję pisać regularnie, a potem doopa, nie udaje mi się,
bo a to zdjęcia niezrobione,a aparat zaginął/ma rozładowaną baterię
a jak już znajdę aparat to mój asystent nie chce współpracować, itp
mam mnóstwo rzeczy do opisania i obfocenia, ale większość jest nadal in progress, nie jestem mistrzynią w kończeniu rozpoczętych projektów, pracuję nad tym, pracuję
ostatnio robiąc porządku w czeluściach mojej robótkowej szafy natknęłam się na obrus który zaczęłam w liceum, no cóż, już dawno jest pełnoletni, mógłby się wyprowadzić, ale chyba mu u mnie dobrze :D
do kończenia zaczętych prac zniechęca mnie także moja cud maszyna marki Łucznik, kilka lat temu popsuliśmy nawijarke do bębenków (nie pytajcie mnie jak to się stało) i muszę nawijać ręcznie wrrr, mega wrrr
tzn nie do konca, bo swego czasu, mój pierworodny zbudował mi z kloców urządzenie do nawijania, ale ostatnio zaginął klocek będący integralną-częścią-nie-do-zastąpienia-przecież-chyba-zauważyłaś-że-to-bardzo-nietypowy-był i kolejna doopa (a tych w moim hausie pod dostatkiem)
z okazji zbliżającego się Dnia Matki wklejam swój portret, dzieło Fra, z zerówki, Pani Wychowawczyni przyczepiła rysunki do zasłon i mamy miały podejść do swoich podobizn. nie miałam ŻADNYCH wątpliwości w którą stronę się skierować
chociaż już się od tamtego czasu postarzałam nieco, to myślę że i tak jestem podobna



wtorek, 29 marca 2011

primavera

wybraliśmy się dzisiaj na poszukiwanie śladów wiosny, jedni szukali słabiej (zdj. powyżej), drudzy jeszcze słabiej (zdj. poniżej). z takimi pomocnikami to nic ciekawego oprócz suchych liści, połamanych patyków, psich kup na trawniku, gołębia, kapsla, zużytej chusteczki higieny bym nie znalazła :)
na szczęście moje czujne oprawione w czerwony okular oko wypatrzyło piękne krokusiki, bo byśmy z poszukiwań wrócili z niczym
a tak mamy fotosik pamiątkowy
no dobra, tak na prawdę to nie trzeba było długo szukać, krokusy rosną na wprost drzwi wejściowych naszej chaty, ale dla dodania odrobiny dramaturgii podkolorowałam nasz spacer ;)

kostka


zrobiłam dla Ziemniaczka wzorując się na tej http://bulibo.blogspot.com/2011/02/kostka.html
wyszło nieźle, Z zadowolony :) w środku styropian znaleziony w garażu i pocięty na kwadraty
w sumie znalezienie tego styropianu zmobilizowało mnie do szycia, bo tak to bym się zbierała i zbierała aż młody by poszedł do podstawówki i nie był zainteresowany takimi rozrywkami :)

poduszkot




w zasadzie jest tak piękny że nic dodać nic ująć ;)
był prezentem urodzinowym :)

wtorek, 15 marca 2011

elfie kapcie

szukając zupełnie czegoś innego natknęłam się w sieci na ten tutorial http://mayamade.blogspot.com/2009/01/elf-slippers-tutorial.html
i stwierdziłam, że też uszyję, dla F
zrobiłam wykrój i uszyłam jeden, ale wcale nie byłam zadowolona z efektu, jednak wykrój był niedopracowany, chciałam odpuścić ten temat, ale F nalegał i nalegał, to uszyłam drugi
wyglądają nieźle, ale nie są zbyt wygodne, co nie przeszkadza F w użytkowaniu :)