Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szydełko. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szydełko. Pokaż wszystkie posty

piątek, 2 grudnia 2011

mistrzyni szydełka

Czy wspominałam, że uwielbiam robić serwety? Coś mi się wydaje że tak, ale nie zaszkodzi wspomnieć jeszcze raz :)
Już dawno nie robiłam, no bo ileż można, masę porozdawałam, kilka sprzedałam, reszta leżakowała w szafie i dojrzewała do kiermaszu, ukrochmaliłam, porozpinałam na tapczanach, wyschły (nawet nie maskarycznie blaszane), i oto one







i na koniec jedna frywolitka się ostała, nawet całkiem nieźle wyszła
Jakoś nie gustuję w serwetkach, lubię szydełkować, ale położyć toto na stół to już nie moja bajka. Chociaż koty by pewnie doceniły :)

Pojechaliśmy przedpołudniem z chłopcem najmłodszym porozkładać nasz towar na stoisku. Moja koncepcja nie pokrywała się z koncepcją chłopca, więc na stoliku jest chaos. Następnie gdy przyszło do odjazdu Ziem zarządził że zabieramy lalki i koty do domu. Był niepocieszony, że mamy je tam same zostawić :)
Nerw mnie zżera, jakby ktoś z czytających dysponował wolnym kciukiem to poproszę o zacisk w mojej intencji. :*

czwartek, 29 września 2011

czarna wdowa

jako że "k" zaczęło działać (sol się wykrusza :) ) miałam napisać coś więcej dzisiaj no bo ostatnio to gruszki i gruszki, napisać miałam o gruszkach, ale Z się przebudził szybko, więc o gruszkach kiedy indziej. dzisiaj o filmie
najpierw mjuzik z filmu



Soul kichen http://www.filmweb.pl/film/Soul+Kitchen-2009-501862 polecam, widziałam wcześniej dwa poprzednie filmy tego reżysera, również polecam: Głową w mur i Na krawędzi nieba

no to teraz torebka kolejna z serwetką
bo ja uwielbiam robić serwetki, serio, tylko że potem lądują w szafie, nawet krochmalić mi się nie chce
czarna lniana, len z odzysku ale nówka, znana pod roboczą nazwą: Czarna Wdowa
w środku gustowna zasłonka angielska, baardzo porządny materiał, wiadomo ;)
i dwie praktyczne kieszonki
serwetka zbliżenie
mam kolejne torebki in progress, ale już inny fason, tylko jeszcze paski przyszyć
ale na tą chwilę to już by było tyle, bo Z zamiast jeść zupę to wyrzucił łyżeczkę i świetnie się bawi wyciskając resztki na podłogę. ręcami. ciekawe czy Moris lubi pomidorową wyciśniętą :)

wtorek, 1 marca 2011

robocik szydełkowy

chłopcy się śmiali, że mama wreszcie zrobiła coś zgodnie ze swoim wykształceniem
bo przecież skończyłam robotykę hehehehe
skończyłam to dobre słowo, bo od tamtej pory nie miałam z nią do czynienia, aż do teraz
no ale nie oszukujmy się, do konstrukcji tego robota nie potrzebne były specjalne wyliczenia, tylko szara i fioletowa nitka, no i szydełeczko
bardzo nam się podoba, zgrabny jest :D
modele w tle również zgrabni :D

piątek, 21 stycznia 2011

w stylu zen

takie domowe kapcioszki, zrobione z tasiemki, niestety wyszły na mnie ciut przymałe :/
robiłam w ciąży to może dlatego :D

wtorek, 18 stycznia 2011

PATA PATA PATA PON

Patapony to bohaterowie pewnej gry na PSP, F bardzo ją lubi, więc Mikołaj przyniósł mu szydełkowego Patapona. Podobał mu się.
Poniżej oryginalny Patapon, wydaje mi się, że mój niedużo się różni :)



środa, 5 stycznia 2011

mrrrau

taki mały Avocado Cat dla małego wielbiciela miauczących, mam nadzieje że T będzie zadowolony :)

bardzo prosty do wykonania, spód to kółko robione na okrągło
1 rz - 6 półsłupków (ps)
2 rz - w każdy 2 ps - 12 ps
3 rz - w co drugi 2 ps - 18 ps
4 rz - w co trzeci 2 ps - 24 ps
5 rz - w co czwarty 2 ps - 30 ps

tak można dodawać do uzyskania żądanej szerokości, ja miałam gruba włóczkę i skończyłam na 30 ps
potem w górę, co jakiś czas gubić oczka odwrotnie do dodawania - wtedy wychodzi w miarę symetrycznie
np w 5 rz - każdy 4 i 5 ps przerobić razem - 24 ps (albo opuścić każdy 5 ps)
aby szyja miała rozmiar 12 półsłupków, ja zrobiłam 2 rzędy szyjne
głowa analogicznie do tułowia, tylko mniejsza, do 24 ps
potem jeden lub dwa rzędy 24 ps
i zbieramy do zera :)
uszy z 3 ps, robiłam od razu na głowie, 2 rzędy po 3 ps, 3 rząd - 3 ps przerobione jako jeden - powstaje trójkat

wypychałam na raty, najpierw tułów bo szyja dosyć wąska, potem głowizna

endzioj ;)

piątek, 10 grudnia 2010

skrzynka od rolnika


a w zasadzie nie skrzynka a worek
to na WegMikowy prezent dla Ziemniaczka
szydełkowe warzywa -na razie: marchewka, pietruszka, kalafiorek, broccoli, cukinia, ale z czasem dorobię więcej
woreczek uszyty z powyciąganej dziecięcej bluzy, kieszonka z koszuli lokomocyjnej, troczki z beznadziejnego podkoszulki z hawajskim motywem (nie wiem które z nas miało to ubierać)
jeszcze zielone rękawy zostały, mam ochotę przerobić je na potwory :)

piątek, 3 grudnia 2010

odzież wierzchnia


Eli dorabia sobie po godzinach jako modelka, myślę że ma szansę na karierę
co prawda ubranka które prezentuje na powyższych fotosach są w założeniu męskie, no ale równie dobrze wyglądają na niej

czwartek, 1 kwietnia 2010

pozbierane po domu


















kosmetyczka. duża i pojemna. wierzch jest z bieżniczka od Agi, a nieprzemakalne wnętrze z połamanej parasolki mojej mamy.

























choineczka szydełkowa. robiłam na nudnym wykładzie na podyplomówce.


























Miss Kitty. nic dodać nic ująć :)

















torba podróżna uszyta z 
filcowej kurtki, która miała na mnie ciut przykrótki rękaw. kieszonka batikowa. na tejże zdjęciówce w torbie są spakowane rzeczy do szpitala i Milo sprawdza czy o niczym nie zapomniałam ;)

















szydełkowy pojemniczek zrobiony ze sznurków znalezionych w śmietniku po likwidacji zakładu krawieckiego



















krzyżykowy pugilares na okularki

wtorek, 2 marca 2010

meet Elizabeth & Co

jeszcze w ciąży będąc, zrobiłam Ziemniaczkowi Elizabeth i Charliego, mam nadzieję że mu się spodobają
Szymek zaprojektował sobie takiego Zero
Franek takiego Stickmana


to Rozalka dla Emilki
a ci czekają na imiona, ubrania, rodziców :)

czwartek, 12 listopada 2009

dla Oskarka

z włóczek przysłanych przez jego Mamę, takie oto zwierzaczki: