wtorek, 21 lutego 2012

yuta's back

W tak zwanym miedzyczasie (miedzy praniem, kolacją i snem) postanowiłam uszyć torbę podróżną. Dla siebie. Za rzadko szyję dla siebie, Fra ma rację. No ale wracając do tematu, co postanowiłam, to i zrealizowałam. Postanowiłam w niedzielę i cały dzień zajęło mi zastanawianie się: z czego by ja uszyć, żeby nie była ohydnym worem z którym wstyd z samochodu wysiąść za widoka. I nagle bach, zerkam na półkę i z wysypujących się stosów szmat łypie na mnie jutowy worek. To jest to! Ponadczasowa klasyka, prawie jak ja :D

Torba jest pojemna, Ziemniaczek zapakował do niej multum lal i innych stworzeń, może dlatego wygląda nieco bezkształtne. Ale ona nie potrzebuje się promować. Plan zdjęciowy wybrany przez samiwieciekogo, nie będę się powtarzać w każdym poście.
Świetnie się komponuje na tle pociągów, wynika z tego chyba, że do podróży koleją też by się nadawała.
Po torze, po torze, po torze, przez most...

Ma suwak i niespodzianki w środku. Niebieskie wnętrze to obrusik z tego taniego ciuszka w likwidacji wszystko po 1 zł gdzie Ziemniak urządził popis z wrzaskami.
Które szybko trzeba wyjąć, bo się poduszą biedaki. A mi się wydawało, że to przepuszczający powietrze materiał jest, błąd, dziecko wie lepiej. Zawsze.
Dziecko tez można spakować, wymiarowo jest ok, no i oddychający materiał ;)

8 komentarzy:

  1. Piękna ta torba. Gdzie udało się Tobie zdobyć jutowy worek?

    OdpowiedzUsuń
  2. Witaj:) Dzięki stronce Ulica Ekologiczna odnalazłam Twój blog:) I bardzo mi ten fakt poprawił humor dzisiejszego dnia:) dziękuję:) Torba cudna, ponadczasowa i ekologiczna zarazem:) i Ziemniaczek świetny na każdym zdjęciu:) Pozdrawiam i zapraszam do siebie:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dzięki :) Mi komentarze tez nieustająco poprawiają humor :)
    Worki kupiłam kiedyś na allegro, kupowałam w paczce po 10 szt, połowa była fajna, takie jak ten z którego jest torba, ale druga połowa do kitu :/
    wyallegrowałam sobie, teraz są jakieś inne, od razu kupiłam na próbę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak zwykle cudo wyszło pod twoich rąk :***

      Usuń
  4. Torba cud - miód!
    Uwielbiam proste kroje, ponadczasowe jutowe worki i samopakujące się dzieci podróżne. ;-)

    OdpowiedzUsuń
  5. torba super, ale chciałam skomentować przede wszystkim ostatnie zdjęcie - miszczostwo świata i wszechświata.

    OdpowiedzUsuń
  6. Torba jest niesamowita. Naprawdę jestem pod wrażeniem :)
    Sama chciałabym mieć taki talent.

    OdpowiedzUsuń
  7. dziękuję :)
    dziecko samopakujące się to prawdziwy skarb, najgorszy jest model który tylko do zdjęć się pakuje :D i to z resztkami czekolady na wargach

    @Lou jaki tam talent, zawstydzasz mnie :)

    OdpowiedzUsuń