Mieliśmy dzisiaj gości więc wykorzystałam koko do roli modelki, milion razy lepiej się z nią współpracuje, niż z Fra (tylko żeby nie było widać ani kawałka mojej twarzy, dlaczego zawsze ja z damska torebką, zrobiłaś sobie niewolników z dzieci)
czarna torba uszyta z płaszcza (ale nie tego płaszcza) kupionego jakiś czas temu za 8 zł. Nawet go na siebie nie założyłam, nawet nie wiem co mnie podkusiło, żeby go kupić. Ale torba wyszła całkiem sympatyczna
Miałam ułożona historyjkę do napisania, ale nie zdążę, bo obiad nieskończony, a Ziemczyk lada chwila się obudzi. Tak, tak, wymęczony gośćmi ;) padł. Co prawda musiałam mu lekko pomóc nucąc fantastyczną kołysankę dziecięcą tzw. piosenkę o czołgu (deszcze niespokojne .....). Daję chłopakowi czas do dziesiątego powtórzenia, jeżeli nie zaśnie to przerywamy eksperyment. Dzisiaj wystarczyły cztery :)
tę ciemną torbę chętnie bym przygarnęła hehe :)
OdpowiedzUsuńuwielbiam takie :D
Ten komentarz został usunięty przez autora.
Usuńsiedzę sobie z dzieciem przy cycu, zagryzam mleczną wedla, popijam rooibosem i czytam Twojego bloga-> tu i teraz jet cudowne :)
UsuńŚwietne torby, pięknie przestebnowana (czy jak to się nazywa)ta czarna.
OdpowiedzUsuńA koko to nie wiem, czemu nie chce się pokazywać, bo śliczna z niej modelka.
O, kuzynka mojej torebki :-) MJS
OdpowiedzUsuńmoże koko załapie się na zdjęcie en face :) fastryga już była na płaszczu - też mi się podoba, w sumie chyba tylko dlatego ten płaszcz nabyłam :)
OdpowiedzUsuń@zainspirowana czarna już ma właścicielkę, ale jakby co to pisz na i_m@o2.pl
@MJS to jedyna i ostatnia kuzynka :)
Ajajaj. Jaka piękna ta kwiatowa! Można ją wyyyykupić? :>
OdpowiedzUsuń