poniedziałek, 14 marca 2011

save the Amazon use juta


uszyłam dla siebie, z jutowego worka po kawie, których kupiłam kilka sztuk na allero, w przypływie zakupowego szału ;)
fajnie się szyje i użytkuje, bo jest w miarę sztywna, ale nie za bardzo, w środku zrobiłam dwie kieszonki, zasuwana
dzisiaj w pracy kolega stwierdził że rewelacyjna, chyba nie miał po co się podlizywać, a ni na mnie nie leci, więc biorę jego stwierdzenie za dobrą monetę :)


wtorek, 1 marca 2011

robocik szydełkowy

chłopcy się śmiali, że mama wreszcie zrobiła coś zgodnie ze swoim wykształceniem
bo przecież skończyłam robotykę hehehehe
skończyłam to dobre słowo, bo od tamtej pory nie miałam z nią do czynienia, aż do teraz
no ale nie oszukujmy się, do konstrukcji tego robota nie potrzebne były specjalne wyliczenia, tylko szara i fioletowa nitka, no i szydełeczko
bardzo nam się podoba, zgrabny jest :D
modele w tle również zgrabni :D

czarujemy

pewnej pani umarł kot :(
koleżanki zamówiły dla niej kocią wróżkę, żeby pomogła jej się pozbierać po stracie przyjaciela
wepchnęliśmy w nią ogrom kociej energii, mam nadzieję że zadziała

niedziela, 27 lutego 2011

kocia torebka

słabo mi zdjęcie wyszło, nawet moje mikre fotoszopowe umiejętności nie pomogły zbytnio
torebka jest w kształcie głowy kota, z brązowego materiału (spódnica A.), z uszami, zasuwana na suwaczek
dla małej elegantki, na chusteczki i inne niezbędne drobiazgi
mam nadzieję że M się ucieszy :)
Biały nie jest w komplecie ;)

kolejne życie kolejnej koszuli

mąż mojej koleżanki ma wyjątkowy talent do niszczenia koszul :)
z poprzednio porwanej były woreczki
a z tej jak widać spódniczka z koła z szeroką gumką w pasie
i woreczek, który jak słyszałam przypadł K do gustu :)
taki komplet dla przedszkolaczki :)

spódnicę szyłam z tutoriala z jednego z moich ulubionych blogów

naszyjnik na szybko

siostra zaprosiła nas na jubel, kupiłam prezent, ale niestety poczta nie dostarczyła na czas,
a, że nie wypada iść z pustymi rękoma, to szybko nawlekłam trochę koralików na sznurki, poplątałam
i gotowe
łabędzia szyja oczywiście moja ;)

najgorsze, że chyba jej nie przypadł do gustu :/ trudno

środa, 9 lutego 2011

otulacze - psi psi cd.


przymała bluza polarowa, spodnie od dresu porozciągane, flanelowe prześcieradło
odrobina czasu - no z tym to najgorzej u mnie :)
i otulacze gotowe,
lekko przemiękają przy większym siku, bo to tylko 2 warstwy, no i tetra, albo wkładka ręcznikowo-mikrofibrowa
ale na nasze domowe potrzeby są wystarczające,
poza tym szybko się je szyje i są bardzo tanie :)