stolik stoi pod pergolą z winogronem. Piotrek zespawał ramę i nogi, ja pojeździłam po okolicznych sklepach z glazurą w poszukiwaniu mrozoodpornych płytek z defektami, których sklepy te pozbyły się chętnie i za darmo :) potem pocięliśmy, przykleiliśmy i wyszło coś takiego:
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz